Kochani, dziś pokażę Wam kosmetyki do stylizacji włosów, które obecnie stosuję.
Dobór odpowiednich produktów, nadających się do cienkich i jednocześnie przetłuszczających włosów, nie należy do łatwych zadań.
Na przestrzeni lat do stylizacji używałam już najróżniejszych pianek, fluidów, mgiełek, sprayów, produktów drogeryjnych, profesjonalnych...
Kiedy jakiś czas temu zrobiło się nieco głośniej o kosmetykach Bumble and Bumble, postanowiłam się skusić na kilka produktów tej marki, jako że jestem otwarta na wszelkie nowości :)
Po 2 miesiącach stosowania tychże produktów mogę już nieco więcej o nich powiedzieć.
Prêt-à-powder jest bardzo delikatnym, przezroczystym pudrem, który ma za zadanie zwiększyć objętość włosów, spełnia także funkcję suchego szamponu.
Tyle zdaniem producenta.
Ja niestety muszę stwierdzić, że u mnie puder ten średnio się sprawdził. Owszem, zwiększa optyczanie objętość fryzury, ale jednocześnie, przynajmniej w moim przypadku, przyspiesza przetłuszczanie się włosów.
Próbowałam nakładać minimalną ilość tego pudru, jednak w rezultacie uzyskiwałam po kilku godzinach przetłuszczone strąki. Dlatego jeśli sięgam po ten puder, to tylko wtedy, gdy wiem, że jeszcze w ten sam dzień/wieczów umyję włosy.
Do tej pory spotkałam się z wieloma bardzo pozytywnymi opiniami o tym pudrze - szkoda, że ja nie do końca mogę je podzielić...
Suchy spray Thickening Dryspun Finish jest wykończeniowym produktem utrwalającym, który ma za zadanie nadawać objętość. Owszem, kosmetyk ten jest dosyć fajny, ale niestety brakuje mu trochę do ideału... Podobnie jak puder, spray ten może wpływać na szybsze przetłuszczenie się czupryny. Dlatego jeżeli zależy mi na tym, aby fryzura zachowała dłuższą świeżość, to rezygnuję z użycia tego sprayu... Stosuję go jedynie wtedy, gdy wiem, że wieczorem będę myła włosy...
Thickening Hairspray jest moim zdecydowanym faworytem i produktem, który bardzo dobrze się u mnie sprawdził. Przeznaczony jest do stylizacji cienkich włosów. Jest to spray, który może byc używany zarówno na mokre, jak i suche włosy. Ja stosuję go jeszcze na włosy mokre, przed modelowaniem. Ze względu na wodą konsystencję produkt ten jest niebywale wydajny! Jestem pewna, że wystarczy mi na bardzo długie miesiące.
Spray naniesiony na nasadę włosów delikatnie je unosi, jednocześnie nie obciążając ich. I co dla mnie najważniejsze, nie przyspiesza przetłuszczania! :) Włosy po jego użyciu są puszyste, błyszczące, jednocześnie przyjemnie szorstkie i grubsze w dotyku, takie jak lubię :) Posiadaczki cienkich włosów pewnie wiedzą, co mam na myśli ;)
Dodatkowo spray ten według obietnic producenta chroni włosy przed wysoką temperaturą, co dla mnie jest bardzo ważne, jako że sama używam po każdym myciu suszarki, a także często sięgam po lokówkę.
Jak narazie nie dostrzegam żadnych wad tego produktu, a wysoka wydajność rekompensuje cenę tego sprayu.
Na koniec chciałabym Wam jeszcze pokazać rewelacyjny produkt utrwalający marki L'oreal, a jest to popularny lakier Elnett. Bardzo dobrze nadaje się do mojej cienkiej czupryny, zwłaszcza ta wersja z różową obwódką, przeznaczona do włosów bez objętości - najlepszy lakier, jaki miałam! Nie skleja, nie obciąża, utrzymuje fryzurkę w ładzie, nie przetłuszcza włosów. Tani i wszędzie dostępny produkt za niewielkie pieniądze :)
Bardzo jestem ciekawa, jakie kosmetyki stosujecie do układania włosów!