Solny piling do stóp Home SPA z Pat&Rub

O stopy staram się dbać nie tylko wiosną/latem, ale przez cały rok, a dobry krem oraz peeling do stóp to dla mnie podstawa tej pielęgnacji. Dzięki temu muszę przyznać, że moje stopy są w całkiem dobrej kondycji i nie mam potrzeby używania tarek oraz innych mechanicznych przyrządów usuwających martwy naskórek. 

W doborze kosmetyków do stóp nie jestem przywiązana do jakiejś konkretnej marki, ciągle szukam ideału :) 
Być może niektórzy z Was zauważyli, że bardzo lubię kosmetyki marki Pat&Rub :)  


Skuszona dobrymi recenzjami oraz obietnicami producenta, kupiłam sobie solny piling tej marki. I choć samo działanie pilingujące tego produktu jest naprawdę zadawalające, to jednak niestety mam kilka powodów, dlaczego niechętnie sięgam po ten piling i dlaczego już go ponownie nie kupię... 


Przede wszystkim zapach... Generalnie zapach serii HOME SPA nie trafia w mój kanon zapachów przyjemnych, ale woń samego pilingu do stóp jest wyjątkowo intensywna, wręcz śmierdząca! Miałam z tej samej serii juz krem oraz piling do rąk, ale w porównaniu z piningiem do stóp zapach tych produktów był bardzo przyjemny! 
Oczywiście zapach to kwestia gustu, a piling ten cieszy się sporym powodzeniem. Dla mnie osobiście zapach ten, tak dziwnie intensywnie jodłowy, jest nie do zniesienia ;) 

Po drugie - generalnie scruby do ciała Pat&Rub mają tę właściwość, iż po ich użyciu na skórze pozostaje tłusta warstewka. Niektórzy ją lubią, inni nie. Sama mam scrub do ciała z serii hipoalergicznej i o ile na początku lubiłam tę warstewkę, to jednak później zaczęła mnie ona denerwować. 
ALE... ta warstewka to i tak nic w porównaniu do tłustej, wręcz łojowatej warstwy, którą pozostawia solny piling do stóp! No właśnie, ta warstwa jest tak łojowata, jakby się posmarowało stopy smalcem ;) Niełatwo jest ją zmyć! Producent wprawdzie zaleca po zabiegu pilingowania zanurzyć stopy na kilka minut w wodzie, ale ja niestety rzadko kiedy ma czas na takie kąpiele stóp ;) 

Kochani, oczywiście nie jest tak, że ja odradzam ten piling. Jak już wcześniej wspomniałam samo działanie pilingujące jest bardzo dobre! 
Ten mocny ździerak, wyposażony w dosyć ostre drobiny, pozostawia stopy wygładzone, złuszczone. 


Konsystencja pilingu jest dosyć twarda, mocno zbita, jednak po zetknięciu z mokrymi stopami masaż nie przysparza żadnych trudności. 

Nie można także pominąć świetnego, jak zwykle w produktach Pat&Rub, składu kosmetyku, całkowicie naturalnego. Znajdziemy tu przede wszystkim sól, masło mango, masło shea, olej winogronowy, glicerynę, szereg olejków działających nawilżająco, oczyszczająco, tonizująco, przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo. 


A oto, co producent mówi o tym pilingu:


Solny Peeling do Stóp Home SPA rewelacyjnie usuwa martwy naskórek. Wygładza i zmiękcza skórę stóp. 
Zawarte w peelingu oleje i masła roślinne nawilżają oraz regenerują suchą i popękaną skórę.
Olejki manuka i herbaciany walczą z bakteriami i grzybami oraz leczą pęknięte pięty.

Ziołowy aromat pilingu jest kompozycją naturalnych olejków eterycznych.

Podsumowując - ten produkt nie jest zły, wręcz przeciwnie, jego działanie ździerające jest bardzo dobre! Gdyby nie ten zapach oraz zbyt tłusta formuła, byłby to dla mnie piling idealny... 


Jeśli nie przeszkadza Wam intensywna woń oraz bardzo tłusta warstwa, to bardzo polecam ten piling!
Dlatego zaczynam się już pomału rozglądać za jakimś nowym ździerakiem. 
Znacie może jakiś godny polecenia? 

Buziaki!

106 komentarzy:

  1. ...Godne polecenia sa zdzieraki ze starej mydlarni ;)...

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam na niego chęć, ale zapach mi sie nie podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że ten zapach taki odpychający ;)

      Usuń
  3. Nie miałam nigdy peelingu do stóp :). Ten produkt mnie zaciekawił. Muszę się rozejrzeć za takim kosmetykiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niego bardziej zadowolona, niż ja :)

      Usuń
  4. Rzadko używam peelingów do stóp, więc nie jestem w stanie nic polecić.
    W planach mam zakup miętowego z Phenome.
    Pewnie kiedyś spróbuję też tej wersji z Pat&Rub.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na miętowy z Phenome to sama mam ochotę, bo kocham wszystko, co miętowe :)

      Usuń
  5. Zapach jest jednak istotny w kosmetykach, więc chyba mnie nie skusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie także zapach ma spore znaczenie... ;)

      Usuń
  6. tego do stóp nie mam, mam do ciała i masło i peeling, ta tłustość w peelingach P&R też mnie denerwuje ,zapach natomiast mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś ja miałam z tej serii peeling do rąk i krem do rąk. Zapach tych produktów był jeszcze w miarę znośny. Natomiast piling do stóp ma bardzo intensywny zapach ;)

      Usuń
  7. Zapach mógłby mi się spodobać, ale tłusta warstwa już nie. Miałam ochotę na ten peeling, ale teraz nie wiem czy go kupię. Póki co stosuję pumeks do stóp w postaci pasty Phenome i jest świetny. Bardzo delikatnie pachnie miętą, świetnie złuszcza i pozostawia skórę po prostu czystą i gotową na przyjęcie kremu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą pastę Phenome sama chętnie bym się skusiła, bo uwielbiam miętową woń :)

      Usuń
  8. Mnie ostatnio bardzo dokuczyła tłustość i smalcowatość peelingu otulającego P&R :/ Peelinh hipoalergiczny to przy nim pestka i przyjemność.
    Co do peelingów do stóp to polecam gorąco Phenome Fresh Mint. Jest bardzo ostry, pachnie świeżo i nie pozostawia na stopie żadnej tłustej warstwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie chyba naprawde skuszę się na Phenome :)
      Dzięki za polecenie! :)

      Usuń
  9. A ja Ci Justynko polecam Soap&Glory piekny zapach dobre zdzieranie i swietne nawilżenie skory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę w najbliższym czasie w Douglasie, to rozejrzę się za tym pilingiem, Monisiu!

      Usuń
  10. Nie lubię tłustej warstwy! Nie przepadam też w ogóle za większością zapachów Pat & Rub. Peelingów do stop nie stosuję ze względu na problematyczne stopy - żaden peeling sobie z nimi nie radzi. Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy Pat&Rub są takie średnio znośne, jeszcze tylko w serii hipoalergicznej podobają mi się nawet... :)
      Buziaki!

      Usuń
  11. lubię zdzieraki, ale tłustej warstewki już nie ...
    polecam peeling do stóp Evree, tani, ale bardzo dobry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie! :)
      Obawiam się, że tu, gdzie mieszkam, nie znajdę produktów Evree i będę msiała uzbroić się w cierpliwość i poczekać do wyjazdu do Polski :)

      Usuń
  12. Miałam balsam do rąk z tej serii i kompletnie mi nie podpasował - za tłusty i za bardzo śmierdzący;) Szczerze mówiąc ze stajni Pata i Ruba najbardziej (jedynie) odpowiada mi zapach serii otulającej ..
    Miast peelingów - polecam skarpetki peelingujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś serię hipoalergiczną?
      Skarpetki jakoś w ogóle mnie nie zachęcają, sama nie wiem, dlaczego ;)

      Usuń
    2. Nie Justyś nie znam hipkowej serii :)

      Usuń
    3. Ma bardzo łagodny w miarę neutralny zapach :-)

      Usuń
  13. Ciekawa jestem czy ten zapach przypadłby mi do gustu, ale możliwe że nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej właśnie przed zakupem wypróbować, np. w Sephorze :)

      Usuń
  14. Szkoda, że taki z niego tłuścioszek :( Ja do stópek polecam peelingi enzymatyczne, np. na kwasie mlekowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie! Ja jednak do stóp lubię mechaniczne peelingi, lubie taki masaz stóp :)

      Usuń
  15. Nie skuszę się na pewno, głównie ze względu na tą tłustą warstwę. O ile na ciele nie przeszkadza mi taki efekt, o tyle na stopach go nie znoszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, na stopach to już okropność :)

      Usuń
  16. choruje na te kosmetyki, jednak cena nie jest za bardzo przystępna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto trzymać rękę na pulsie, bo często pojawiają się różne fajne promocje w sklepie internetowym :)

      Usuń
  17. o nie...takiego zapachu tez bym nie trawila...ble ble ble....
    no i ten tlusty film by mi tez przeszkadzal, bo mialam kiedys taki peeling i nawet w skarpetkach sié slizgalam...
    buziaki i milego wieczorku :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, okropna na łojowata warstwa! I ten smrodek...
      Nie udał mi się ten zakup ;)
      Buziaczki, Kochana!

      Usuń
  18. Mi nie przeszkadza taki zapach, ani tłustość, więc chętnie bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, bo samo działanie jest już bardzo dobre :)

      Usuń
  19. Ja nie uzywam niczego do stop.. za leniwa jestem. Musze na lato kupic jakas maseczke peelingujaca do stop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo dziewczyn poleca te skarpetki pilingujące, ja chyba wolę jednak zwykłe ździeraki ;-)

      Usuń
  20. ja akurat lubię tą warstewkę, więc mogłby mi przypaść do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście mogłabyś być zadowolona :-)

      Usuń
  21. Ja bardzo lubię peeling do stóp od The Body Shop :) Może nie jest super mocnym zdzierakiem, ale na prawdę działa przyzwoicie, ładnie pachnie i leciutko chłodzi stópki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie zostawia żadnej warstewki?
      W takim razie rozglądnę się za tym peelingiem! :-)

      Usuń
    2. Niee, nie zostawia nic :) Ja go bardzo lubię. I jest całkiem wydajny, super się pieni, ,mega łatwy w użyciu i wedlug mnie robi swoje.

      Usuń
  22. Nie miałam, do stóp używam tarkę, ewentualnie peeling z kawy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kawy to chyba bardzo łagodny peeling? :-)

      Usuń
    2. Łagodny, ale działa. ;) tylko że jest trochę roboty i mycia wanny później. ;)

      Usuń
    3. No właśnie ;-)
      Choć po Pat&Rub także trzeba wyszorować wannę, bo jest tłusto wszędzie ;-)

      Usuń
  23. Ta seria też nie jest moją ulubioną ;) Peeling miałam, lubiłam za właściwości peelingujące, warstewka była nieco toporna i zawsze trzeba było się trzymać ściany, żeby orła nie wywinąć pod prysznicem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jak tak miałam z pilingiem hypoalergicznym ;-)
      Już raczej nie skuszę się na piling P&R, mimo mojej wielkiej sympatii do tej marki :-)

      Usuń
  24. A ja z chęcią bym go poznała jednak:) z tej serii ostatnio miałam balsam do rąk na zimę i do zapachu musiałam się przyzwyczaić ponieważ na początku wydawał mi się dziwny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam do rąk z tej serii pachnie przyjemnie i łagodnie w porównaniu tego pilingu ;-)
      Ale myślę, że i tak warto go wypróbować! Preferencje zapachowe to sprawa bardzo idealna - może tobie nie przeszkadzałby ten zapaszek ;-)

      Usuń
  25. ja bardzo lubię tłuste i mocno pachnące peelingi ! Wręcz uwielbiam! Fajny blog więc dołączam do obserwowanych ;) Powodzenia w dalszym prowadzeniu ;) Pozdrawiam Ala!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana! :-)
      No to ten peeling to coś dla ciebie :-)

      Usuń
  26. Jodłowy zapach? W sumie na stopach może nawet byłby do zniesienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może rzeczywiście niektórym ten zapach nie przeszkadza, w końcu piling ten zbiera bardzo dobre opinie ;-)

      Usuń
  27. ja poki co mam bingo spa z kwasami AHA i jest ok :) zamowilem skarpetki zluszczajace z allegro ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że jesteś zadowolony z Bingo Spa, ja z kosmetykami tej marki jeszcze nie miałam do czynienia ;-)

      Usuń
  28. niestety nie mam nic specjalnego do stop. uzywam pumeksu i tarki a przed kazdym pojsciem spac nakladam na stopy maslo czekoldowe. I to mi w sumie wystarcza. sklad fajny ale szkoda ze takie tluste dziadostwa. jak przeczytalam ze pozostawia wartwe tlusta jak smalec to mi sie odechcialo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to już nie jest olejowa warstwa, tylko smalcowa ;-)

      Usuń
  29. fantastyczna, gęsta zbita konsystencja. bardzo takie lubię. tłustość to zasługa naturalnych olei. jestem ciekawa tego zapachu. lubię mocno wyczuwalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ten piling może ci się spodobać :-)

      Usuń
  30. ja ostatnio uzywam Perfecta SPA, Cukrowego peelingu do ciała. Przepieknie pachnie. kupilam kokosowy z kakaem czy cos takiego. przez dlugi czas skora pachnie.. wedlug mnie jest bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście musi być fajny i ten zapach brzmi bardzo obiecująco :-)

      Usuń
  31. Ja już przestałam kupować peelingi do stóp, stosuję delikatne tarki i pumeksy, tego cudaka nie znam, ale mam w " zapasach " masło do ciała z tej linii, ciekawa jestem, czy mi zapach spodoba się czy też nie...
    No nic Kochana, czasem tak bywa, nie wszystko co innym pasuje, koniecznie powinno odpowiadać nam ;)
    Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, Kochana! Dlatego nie twierdzę, że jest to zły produkt, on tylko nie odpowiada moim preferencjom ;-)
      Zresztą na stronie sklepu Pat&Rub znajdują się same pozytywne opinie o tym pilingu. Dlatego coś w nim musi być.
      Bardzo jestem ciekawa, jak spodoba ci się masło z tej serii :-)
      Buziaki! :-*

      Usuń
    2. Już go niemal zużyłam, jest świetne :) Ale bardziej szczegółowo będzie w recenzji, za jakiś czas :)
      Buziaki Kochana :)

      Usuń
    3. Z chęcią przeczytam recenzję, Kochana!
      Całuję mocno!

      Usuń
  32. akuratnie mam teraz mocny scrub do stóp z phenome - polecam... przyjemny zapach i zero tłustej warstwy... ale P&R lubię, scruby do ciała czekają w komodzie:D

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się ten piling z Phenome, ale jak na razie jest dla mnie niedostępny ze względu na moje miejsce zamieszkania. Jak będę w PL, to sobie kupię ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. no to tak jak u mnie, kupuję on-line i odbieram, jak jestem w Pl;) A bywają promocje w Phenome... Ten pumeks (bo w sumie tak to się nazywa) jest właściwie całkiem nie zły;)

      Usuń
    3. Dobrze wiedzieć! Sporo dziewczyn go poleca :-)

      Usuń
    4. to cieszę się, że go mam:D

      miłego weekendu!

      Usuń
    5. dziękuję, kolejny już się zbliża;)

      Usuń
  33. Nie czuję się zachęcona i nie wiem czy bardziej zapachem, czy tłustą warstwą ;) Sama rzadko używam peelingów do stóp, a jak już to podkradam mamie ten z Biedronki, bo na przykład bardzo popularny lawendowy z YR średnio się u mnie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam już ten lawendy z YR, dosyć fajny był, ale nie porwał mnie aż tak, abym do niego wróciła.
      Jeśli jednak jie znajdę niczego lepszego, to kupię jeszcze raz YR :-)

      Usuń
  34. Nie znoszę tłustej warstwy. Podoba mi się jego konsystencja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja jest ciekawa, ale ten smalec odpada ;-)

      Usuń
  35. A ja właśnie szukam jakiegoś dobrego pilingu ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie łatwo znaleźć naprawdę dobry :-)

      Usuń
    2. Dziekuje, ja również obserwuje :)

      Usuń
  36. Tego nigdy nie stosowałam, a rozglądam się za kosmetykami tego typu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam piling fajnie działa. Jeśli lubisz mocne zapachy i nie przeszkadza ci tłusta warstwa na stopach, to mogę szczerze polecić ten produkt :-)

      Usuń
  37. gdybym miała ten peeling i zapach by mi nie przeszkadzał to śmiało z takim składem używałabym go do ciała, obecnie kupuję sobie samą sól z morza martwego i robię mieszanki peelingowe z olejami, olwikami, dodaję olejek eteryczny:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to jednak bardzo mocny ździerak, do ciała może okazać się zbyt agresywny, ale w sumie nie próbowałam ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  38. Czyli fajny produkt, ale z drobnym mankamentem :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, działanie jest ok, ale te mankamenty niestety zniechęcają ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  39. Nie miałam go, ale brzmi ciekawie ;)
    Zapraszam do mnie na domowe lody - prosty przepis ;)
    wenus-lifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie zapach oraz tłusta warstwa, byłby to świetny piling! :-)

      Usuń
  40. Ja niestety prawie w ogóle nie dbam o stopy, jakoś zawsze je pomijam. A teraz idzie lato, więc powinnam coś zacząć działać :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nigdy nie miałam nic tej marki,ale bardzo mnie ona kusi :)
    Muszę więcej uwagi poświęcić stopom :)
    Dodaję do obserwowanych :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię markę Pat&Rub, ale ten piling do stóp mnie rozczarował... ;-)
      Pozdrawiam i dziękuję :-)

      Usuń
  42. Mi dobrych właściwości zdzierających raczej nie dam mu szansy. Zarówno opisywany przez Ciebie zapach, jak i warstwa jaką po sobie pozostawia nie zachęcają do zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ja pewnie nie będę nawet w stanie wykończyć tego opakowania, taki śmierdzioch i tłuścioch z niego ;-)

      Usuń
  43. To ja już widzę swoje salto w przedpokoju kiedy to wychodze na bosaka z łazienki po wykonaniu tego pilingu....to tyle w temacie :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Sól może zdziałać cuda ;) Uwielbiam kosmetyki z dodatkiem soli. Z Malty przywiozłam szampon z solą morską i jest idealny dla włosów ze skłonnością do łupieżu. Prowadzisz ciekawy blog ;) Obserwuję i zapraszam na profashionworld.blogspot.com lub sandina95.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Moje zdanie o peelingu do ciala znasz, natomiast ten do stop to raczej juz nie dla mnie:/ wlasnie przez ta warstewke

    OdpowiedzUsuń
  46. Seria SPA z Pat&Rub jest moim zdaniem świetna :) Gdybyś była zainteresowana to na moim blogu zrecenzowałam wczoraj bogaty balsam do dłoni :)

    http://urodowyswiatmagdaleny.blogspot.com/2014/07/pat-home-spa-bogaty-balsam-do-doni.html

    OdpowiedzUsuń