Moje największe odkrycia 2013

Domyślam się, iż jestem jedną z ostatnich osób, która publikuje tego typu post ;) 
Taki spóźnialski niedobitek ze mnie ;) 
Rok 2013 obfitował u mnie w masę świetnych kosmetyków, które miałam szczęście poznać w dużej mierze dzięki Wam :) To dzięki Waszym blogom odkryłam naprawdę dużo fajnych produktów, jak również wystrzegłam się przed wieloma bubelkami :) 


Wybierając swoje największe odkrycia postanowiłam ograniczyc się do jak najmniejszej ilości produktów, dlatego pokaże Wam dziś te najlepsze z najlepszych! 
Oto moja skondensowana lista:  
  • woda termalna Uriage - najlepsza, jaką miałam, świetnie łagodzi i odświeża skórę, po jej zastosowaniu nie trzeba osuszać twarzy.

  • micel Bioderma Sensibio
  • pianka do mycia twarzy Pharmaceris A
Do tej pory do demakijażu oraz oczyszczania twarzy używałam mleczka kosmetycznego, płynu do demakijażu oczu oraz przeróżnych żeli do mycia twarzy. Bioderma jest moim pierwszym micelem, idealnie zastepuje produkty do demakijażu oczu i twarz, jest łagodna dla skóry, nie podrażnia oczu, jednocześnie gruntownie zmywa makijaż.
Podobnie spisuje się pianka Pharmaceris, którą widziałam po raz pierwszy u Obsession - pianka jest łagodna, jednocześnie skuteczna, nie wysusza i nie podrażnia skóry. Nie wyobrażam sobie oczyszczania twarzy bez użycia wody i pianka ta jest moim skromnym zdaniem najlepszym produktem przeznaczonym do tego celu! 

  • krem BBB z Pat&Rub (ciemniejszy)
  • puder Chanel Les Beiges (odcień 20)
  • rozświetlający róż Rockateur z Benefit
Czytelnicy mojego bloga być może pamiętają, że mam wielką słabość do Pat&Rub :) Dlaczego więc w tym zestawieniu pojawia się od nich tylko jeden kosmetyk?  A to dlatego, że prawie wszystkie produkty tej marki odkryłam w 2012 roku ;) 
Poza jednym małym cudakiem - kremem BBB. Bardzo długo zastanawiałam się nad jego zakupem, nie rozczarowałam się jednak! Krem ten z powodzeniem zastąpił mi podkłady! Fakt, ostatnio trochę zatęskniłam za tradycjonalnymi podkładami, tak dla odmiany, jednak ten oto bebik zawsze będzie gościł w mojej łazience :)

Puder Les Beiges od Chanel, który pierwszy raz widziałam u Marti, zauroczył mnie swoją niezwykle delikatną teksturą. Na pewno nie jest to puder kryjący, lecz dyskretnie otulający twarz, dający bardzo naturalne wykończenie. Do tej pory nie spotkałam się z lepszym pudrem wykończeniowym. 

Różu Rockateur zapragnęłam, od kiedy pierwszy raz go ujrzałam na Waszych blogach, jako że do marki Benefit mam odromną słabość. Róż ten ma niebywale uniwersalny odcień, pasujący chyba wszystkim typom. Nie można sobie nim krzywdy zrobić, nie można przedobrzyć. Jeśli lubicie efekt dyskretnego rumieńca, to ten róż może stac się również Waszym hitem :) 

  • Tusz They're Real Benefit
  • tusz Colossal Volume Maybelline
Idealnego tuszu poszukiwałam wiele lat, zaliczyłam po drodze zarówno te wysoko- jak i niżejpółkowe. Moje rzęsy są bardzo proste i od tuszu oczekuję choćby delikatnego podkręcenia. 
Tusz They're Real od Benefit jest zdecydowanie najlepszym tuszem, na jaki trafiłam! Wydłuża, podkręca, pogrubia rzęsy i jest przy tym trwały! Od tygodnia noszę szkła kontaktowe i tym bardziej doceniam trwałość tego tuszu! Maluję rzęsy o 6:30 i tusz ten idealnie się na nich trzyma do samego wieczora. 
Moim zdaniem najlepszym i w dodatku znacznie tańszym odpowiednikiem tuszu Benefit jest tusz Colossal Volume od Maybelline. Jedyna różnica jest taka, że Maybelline zaczyna się wieczorem nieco kruszyć. Mimo to tusz ten trafia na listę moich odkryć roku. W atrakcyjnej cenie otrzymujemy produkt, który spisuje się lepiej niż niejeden wysokopółkowy tusz! 

Cienie Color Tatoo Maybelline
  • On and on bronze
  • Permanent Taupe
  • Pink Gold
Bardzo lubię kremowe cienie do powiek, długo szukałam idealnych, między innymi w ofercie Shiseido, YSL itp... Jednak nigdy nie trafiłam na tak genialne cienie, jak te z Maybelline :) Są pod każdym względem fantastyczne, a do tego ich cena nie jest zawrotna. Bardzo się cieszę, że je odkryłam :)

  • szminka MAC Matte Please me
  • szminka MAC Mineralize Rich Elegant Accent
Jak dla mnie to MAC produkuje najlepsze szminki pod słońcem :) 
Wspaniałe kolory, świetne wykończenie (szczególnie upodobałam sobie matowe), idealna trwałość. Jednym słowem rewelacja! Mam ochotę na więcej :)  

  •  Paletka do brwi Brow Zings Benefit
Rok 2013 zrewolucjonizował moje podejście do makijażu brwi. Dawniej wystraczyła mi zwykła kredka do przyciemnienia, jeśli już w ogóle coś z brwiami robiłam. Jednak w pewnym momencie zachciało mi się czegoś więcej...
Paletka Benefit złożona jest z modelująco-przyciemniającego wosku oraz z cienia nadającego ostateczny kolor. Dzięki tej paletce doceniłam znaczenie pięknie zaakcentowanych brwi w makijażu!

Mam nadzieję, że w obecnym roku również uda mi się odkryc wiele perełek! 
W dalszym ciągu poszukuję np. idealnego kremu do twarzy. Może w 2014 na niego trafię ;)

Kochani, dajcie znać, jeżeli znacie któryś z tych produktów, chętnie przeczytam, czy zgadzacie się z moją opinią na ich temat :) 
Buziaki!!!!

125 komentarzy:

  1. żadnego z tych produktów nie znam, jednak o wszystkich słyszałam same dobre opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, większość tych kosmetyków cieszy się dobrą opinią :-)

      Usuń
  2. Justynko Bioderma i Maybellline u mnie tez gości, ta paletka do brwi jest ciekawa co to za ile kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monisiu pamiętam, że masz ten cień w kolorze Pink Gold :-)
      A paletka do brwi kosztowała ok. 30 Euro, ale jest ona niesamowicie wydajna!

      Usuń
  3. Ta woda termalna jest na mojej liście zakupów, muszę się tylko wybrać do super-pharm. Spodobał mi się też kremowy cień Color Tattoo On and on bronze, jak spotkam go kiedyś na promocji to kupię. A micel z Biodermy czeka w szafce na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będziesz zadowolona z Biodermy :-)
      A ten cień Maybelline kup koniecznie, bo jest rewelacyjny :-)

      Usuń
  4. Wsród Twoich ulubieńców jest kilka moich np brow zings, color tattoo... Przypomnialas mi ze miałam kupic tą wodę uriage, ciagle zapominam. Zainteresował mnie ten BBB, właśnie chciałam jakiegoś bebika. Ostatnio testowałam skin79, ale jest dla mnie za jasny i za różowy:/ potrzebuje w żółtym odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To myślę, że ten BBB będzie idealny, bo jest lekko żółto napigmentowany. Tylko koniecznie weź sobie wersję ciemniejszą, która idealnie dopasowuje się do odcienia naturalnego :-)

      Usuń
    2. No jaśniejsza na 100% za jasna. Pomacam w sephorze.

      Usuń
    3. Jaśniejsza wersja wpada właśnie w różowy, więc odpada ;-)
      Pomacaj koniecznie, ale nie wystrasz się, jeśli wyda ci się ciemnawy. Ten odcień dopasowuje się do naturalnego koloru skóry. Ja mam w sumie raczej jaśniejszą karnację, a ten ciemniejszy kolor pasuje mi jak najbardziej :-)

      Usuń
  5. O wodzie Uriage słyszałam same dobre opinie, ja mam teraz wodę z Avene i jakoś tak nie bardzo mnie przekonuje - uważam, że to jest zbędny gadżet w mojej toaletce, także zapewne już na Uriage się nie skuszę.
    Mam i puderek Chanel - pamiętam, że bardzo go chciałam i o nim marzyłam, a niestety po kilku użyciach czar prysł - owszem, on jest ładny, no i jest z Chanela, ale dla mnie lepszym pudrem jest choćby ten, który kupiłam ostatnio z Narsa. Reszty pokazanych przez Ciebie rzeczy nie miałam, aczkolwiek raz zastanawiałam się nad tym różem z Benefitu - niestety u mnie na policzku wyglądał jak brudna plama:) Ale wiesz zapewne, że to przez moją bladość, bo muszę uważać z różami, żeby sobie kuku nie zrobić:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam właśnie, że masz ten puderek z Chanela, najjaśniejszy odcień.
      Szkoda, że u ciebie się nie sprawdził...

      Usuń
  6. fajne odkrycia!
    bardzo lubie Color tattoo i mam chrapke wlasnie na Permanent Taupe :) pozostale dwa mam :)
    pomadki MAc sa tez moim odkryciem i hitem minionego roku!

    marzy mi sie wyprobowanie rozu Benefit, ale kusi mnie Coralista :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coralisty jeszcze nie miałam, ale niedawno go macałam w Douglasie - jest świetny :)
      A szminy MACa rządzą zdecydowanie :)

      Usuń
  7. Z tych rzeczy używam tylko tusz Colossal w wersji wodoodpornej oraz Color Tattoo turkusowy, chciałabym też inne kolory. Rockateur bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rockateur jest świetny, bo jest niezwykle uniwersalny :)
      Z Color Tatoo polecam ci jeszcze brązy :)

      Usuń
  8. ...justyna czy robilas moze recenzje o tym produkcie z benefita do brwi? Bo ja bardzo jestem nim zaintersowana ;)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robiłam jeszcze recenzji tej paletki, ale chętnie odpowiem na twoje pytanka :)

      Usuń
  9. Z Twoich ulubieńców miałam - Biodermę - też kocham, z tuszem Maybelline się nie polubiłam - za to odkryłam MF Masterpiece - i przepadłam bez reszty :) mam też jeden "tatuaż" ale jeszcze nie mam ugruntowanej opinii na jego temat - eksploruję można powiedzieć..
    Mam co prawda jedną szminkę Maca ale też podbiła moje serducho:)
    Tak sobie myślę,..że jeszcze nie robiłam swoich the best :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, to dobrze, że nie jestem jedyną spóźnialską ;)
      Szminy MAC są świetne, człowiek nabiera ochoty na więcej ;)
      MF Masterpiece też już miałam, ale nie szczególnie go polubiłam. Natomiast świetnie sprawdził się u mojej mamy :)

      Usuń
  10. widzę pośród Twoich perełek kilka takich, które pokrywają się z moimi, np. pianka Pharmaceris, róż Rockateur czy kremowe cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piankę Pharmaceris widziałam po raz pierwszy u ciebie, Kasiu :) To dzięki tobie ją wypróbowałam :)

      Usuń
  11. W zeszłym roku woda Uriage królowała:)Kompletnie się nie dziwię, bo to rewelacyjny produkt. Bioderma to dla mnie klasyk, który będzie zawsze nr 1.
    Bardzo podobają mi się Twoi ulubieńcy. I tak sobie myślę, że w końcu wypadałoby się bardzie zaprzyjaźnić z kosmetykami P&R, bo coś czuję że omija mnie wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, polecam szczerze Pat&Rub, te kosmetyki są rewelacyjne! :) Warto wypróbować :)

      Usuń
  12. Biodermowy micelek i Colossal są również moimi ulubieńcami, P&R również bardzo lubię, są genialne, wszystkie, pozostałych twoich odkryć nie znam jeszcze, ale zmienię to, cienie na razie odpuszczę, bo mam różności z tej kategorii aż za wiele :) ale tusz They're Real i paletkę do brwi Benefita, Urige, Pharmaceris, szminki MAC`a i Chanelkowy puder muszę zakupić ;)
    Buziaki Kochana, miłego weekendu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Taniczko, że mamy podobnych ulubieńców :)
      Buziaczki Kochana!!

      Usuń
  13. Z tych cudów znam tylko biodermę, która wg mnie jest ok, ale bez rewelacji, za to z wysoką ceną ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, cena jest rzeczywiście za wysoka...

      Usuń
  14. Bardzo fajne, te Twoje odkrywajki ;-) ja z nich wszystkich uzywalam tylko w sumie color tattoo i rzeczywiscie zasluguja na uznanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Irenko, lepszych kremowych cieni jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  15. puder Chanel Les Beiges i róż Rockateur z Benefit to również moje odkrycia 2013 roku Kochana :), uwielbiam obydwa :) Biodermę stosuję od lat :) i nie przejmuj się ,że jesteś ostatnia z tym wpisem, ja nawet nie zrobilam :/ chyba za dużo ich mam nie musiałabym pogrupować żeby to miało ręce i nogi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że mamy takich samych ulubieńców, Kochana :-)
      Chętnie zobaczyłabym więcej twoich hitów kosmetycznych!

      Usuń
    2. :)
      Może jeszcze uda mi się tamat ogarnąć :) ale nie wiem czy to już nie za późno:)

      Usuń
    3. E tam, jeszcze nie jest za późno :-)

      Usuń
  16. Ja niestety nie znam produktów. Ale dobre rzeczy o nich słyszałam :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś coś ci wpadnie do kosmetyczki :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. ja uwielbiam szminki z maca :) i tusz maybeline :) bioderme tez kiedys uzywalam ale przesiadlam sie na aleppo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy wspólnych ulubieńców :-)

      Usuń
  18. Colossal Volume Maybelline- to rzeczywiście dobry produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że odkryłam ten tusz :-)

      Usuń
  19. Bioderma i szmineczki z maca! <3

    o! widzę pędzelek 266 z Mac mój wczoraj się złamał! tak sam z siebie! bez żadnego ucisku czy uderzenia! :( Tak więc ostrzegam!

    pozdrawiam serdecznie,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to może da się zareklamować...
      Całuję mocno!

      Usuń
  20. Ja chcę tą paletkę do brwi Brow Zings Benefita! Czy ona pomoże również uzupełnić włoski czy jedynie zabarwi te, które są? I jak z jej trwałością? Kusi.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, paletka jak najbardziej pomoże uzupełnić włoski!
      Trwałość jest fantastyczna, u mnie trzyma się od rana do wieczora :-)
      Dostępne są trzy odcienie. Wypróbuj sobie koniecznie :-)

      Usuń
  21. Wodę Uriage moja skóra po prostu kocha :) Zaciekawiłaś mnie pomadki Maca, a złaszcza ta pierwsza ma cudny kolorek. Zestaw Benefita zdradziłam dla Gimmie Brow - to mój absolutny KWC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochama, Gimmie Brow mam od niedawna i również bardzo jestem zadowolona! boje się tylko, że szybko się skończy, bo to takie maleństwo, a kosztuje niemało...
      Masz może doświadczenie, na jak długo wystarczy ten tusz? :-)

      Usuń
    2. Mam od miesiąca dopiero, więc nie pomogę :(

      Usuń
  22. Uriage uwielbiam :)
    Color Tattoos się w ogóle u mnie nie sprawdziły :(
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że Tatoos cie zawiodły...

      Usuń
    2. Sama nie wiem.. Być może moja powieka jest zbyt tłusta. Zbierały się w załamaniach nawet na bazie z UDPP.

      Usuń
    3. Może to również trochę zależy od odcienia.
      Moim zdaniem np. On and on bronze jest bardziej tłusty, niż Permanent Taupe...

      Usuń
  23. Collosal Maybelline uwielbiam. Mój nr. 1 jeśli chodzi o tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu super, że ty również go lubisz :)

      Usuń
  24. A do mnie nie trafił ani jeden wymiony przez Ciebie kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tusz They're Real Benefit jest rewelacyjny :) Miałam w zeszłym roku dwa opakowania, ale zakochałam się w Guerlain i zdradziłam Benefit :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Guerlaina jeszcze nie miałam tuszu...
      W którym dokładnie się zakochałaś? :)

      Usuń
    2. 'Cils d'Enfer' Maxi Lash Mascara. jest naprawdę niesamowita jeżeli chodzi o pogrubianie rzęs :)

      http://shop.nordstrom.com/s/guerlain-cils-denfer-maxi-lash-mascara/3425342

      Usuń
  26. Ojj... nie jesteś oostatnia z tym postem :) Ja mam jeszcze w planach go napisać :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Dużo tych odkryć ;) A tusz z Maybelline także bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że ten tusz i u ciebie dobrze się spisuje :)

      Usuń
  28. Zamierzam kupić color tattoo z maybelline :)
    A puder z chanel bardzo mnie zainteresował :)

    www.hellomymotivation.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Biodermę też odkryłam na blogach i po dziś dzień kocham :)

    czyli jestem matką chrzestną Twojego Les Beiges? :D hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kochana, zanim kupiłam tego chanelka, to bombardowałam cię pytaniami na jego temat :)
      Dzięki tobie go mam :)

      Usuń
  30. kocham tusz z Maybelline, a szminki z Mac, a uwielbiam! kosztują tylko trochę więcej niż inne;p ale opłaca się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest to opłacalna inwestycja :)
      Lepiej kupić jedną naprawde sprawdzoną, niż kilka, z których nie jest się do końca zadowolonym ;)

      Usuń
  31. Znam cienie Color Tattoo, mam dwa i bardzo je lubię, chociaż zauważyłam ostatnio, że Permanent Taupe pękł na pół w słoiczku... Nie wpłynęło to na jego właściwości, ale się zdziwiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście dziwne, może usechł...
      Najważniejsze, że jego właściwości sa bez zmian :)

      Usuń
    2. Też myślałam, że usechł, ale dalej jest tak samo miękki, jak zawsze... Czary ;)

      Usuń
    3. Zaczarowany egzemplarz ci się trafił ;)

      Usuń
  32. tą biodermę muszę przetestować

    OdpowiedzUsuń
  33. chciałabym cienie z Color Tatoo o pomadki z Mac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te cienie są rewelacyjne i mają całkiem fajne kolory :-)

      Usuń
  34. Też lubię kosmetyki Pat&Rub, Chanel i MAC, Biodermy dawno nie miałam, muszę sobie przypomnieć, choć moja sucharkowa cera lubi mleczka. :)) Benefitu jeszcze nie miałam, muszę wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez lata stosowałam mleczka i w sumie całkiem niedawno przerzuciłam się na mleczka :-)
      A Benefit warto wypróbować - może stanie się i twoim hitem :-)

      Usuń
  35. Ja zamiast wody termalnej obecnie używam hydrolatów i bardzo sobie chwalę :) ten róż od Benefit mnie kusi i to już od dawna, muszę wreszcie kupić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do hydrolatów jeszcze nigdy nie było po drodze, ale może kiedyś wypróbuję :-)
      Na róż z Benefitu warto się skusić :-)

      Usuń
  36. macowe szminki bardzo lubie, urage takze:) jak zauwazylas po moim dzisiejszym wpisie o ulubiencach, nie jestes ostatnia!:P

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciebie zainspirowali inni, a mnie Ty jeżeli chodzi o niektóre produkty ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam do sprzedania krem koloryzujacy Pat&Rub Sredni Bez jakbys byla zainteresowana, za symboliczna kwote 20 zl plus koszty przesylki. Szczegoly na priv, krem jest swiezy, uzyty kiilka razy. Kila kosmetykow z Twojej listy znam, ale wciaz kusza mnie Color Tattoo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za propozycję, ale miałam już krem koloryzujący i nie polubiłam go ;-)
      Color Tatoo wypróbuj koniecznie :-)

      Usuń
  39. Ten tusz z Benefita podobno działa cuda!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest najlepszy :-)
      Choć spotkałam się również z negatywnymi opiniami...

      Usuń
  40. nie miałam nic z tych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś coś ci wpadnie w rączki :-)

      Usuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. a właśnie zastanawiałam się nad zakupem wody termalnej.. widzę mam pierwszy typ :) !
    jeżeli chodzi o tusz do rzęs Colossal to także go miałam, i sobie chwaliłam, chociaż już dawno nie gościł u mnie w kosmetyczce, przerzuciłam się na tanie i chyba zbyt mało doceniane Lovely.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dobrego czytałam o tym tuszu Lovely, ale jeszcze nie miałam go wypróbować :-)
      A co do Uriage, to jest to moim zdaniem najlepsza woda termalna na rynku :-)

      Usuń
  43. Nie znam tych kosmetyków, ale zaciekawiłaś mnie bibikiem z P&R

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go wypróbować, może będzie to twój nowy ulubieniec :-)

      Usuń
  44. Nie miałam nic z tych produktów oprócz cienia w kremie Maybellie, ale słyszałam dużo dobrego o płynie Bioderma i wodzie Uriage :) Może kiedyś wpadną w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję :-)
      Wypróbuj koniecznie, jak będziesz miała okazję :-)

      Usuń
  45. biodermę i wodę uriage chcę przetestować, pomadka z mac mi się marzy.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w dalszym ciągu zachwycam się szminką z MACa, choć mam ją już od kilku miesięcy :-)
      Rewelacja :-)

      Usuń
  46. ...:D jak sie produkt trzyma na powiece? Co z cena takiego cudenka? A moze jest cos co polecasz do brwi? Moze uzywasz czegos lepszego? ;)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...tfuu nie powiece tylko brwiach ;D...

      Usuń
    2. Kochana, produkt trzyma się cały dzień na brwiach. Ja maluję się ok. 6 rano, makijaz zmywam wieczorem. Przez ten czas nic się nie dzieje z makijażem brwi.
      Cena tej paletki to ok. 30 Euro, to nie mało, ale z drugiej strony jest to inwestycja na długi czas, bo produkt jest niesamowicie wydajny :-)

      Usuń
  47. ciekawe kosmetyki, jak zobaczyłam tytuł to wiedziałam,że na pewno będzie coś z Pat&Rub :) ja z Twoich odkryć używałam kiedyś tusz Colossal Volume Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pat&Rub zawsze musi być ;-)
      Choć większość moich ulubieńców tej marki odkryłam w 2012... ;-)

      Usuń
  48. Z Biodermą i Pharmaceris bardzo się zgadzam! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetne kosmetyki, micel Biodermy chcę sobie dokupić. Pat&Rub też uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona z tego micelka :)

      Usuń
  50. Biodermę, Uriage i Colossala też wielbię ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten micelar i pianka chodzą za mną od dawna, Ty tylko utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że chcę je mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioderma to mój pierwszy micel, więc w sumie nie mam porównania.
      Natomiastpianek miałam już wiele i ta jest zdecydowanie najlepsza! :)
      Wypróbuj koniecznie :)

      Usuń
  52. W ostatni piątek kupiłam sobie piankę do mycia twarzy z Pharmaceris (tylko wersję na naczynka) i faktycznie jest delikatna. Przyjemnie się ją używa. Piękne pomadki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może też wypróbuję tej pianki na naczynka, tak z ciekawości :-)

      Usuń
  53. Do P&R też mam słabość, jednak BBB akurat mnie sromotnie rozczarował;)

    pozdrawiam i życzę udanej niedzieli
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie, że ten bebik niestety nie każdemu podszedł...
      Buziaki!

      Usuń
  54. Na ten puder Chanel przez jakiś czas polowałam ale w Polsce był totalnie wyprzedany no i w końcu kupiłam coś innego, teraz trochę żałuję że taka niecierpliwa byłam :/

    OdpowiedzUsuń